Bez kategorii

Zamek w Niedzicy – tajemnica skarbu Inków

Zamek w Niedzicy to jedno z najbardziej tajemniczych miejsc w Polsce. Wszystko za sprawą legendy – jak zarzekają się niektórzy, całkowicie prawdziwej – związanej z tutejszym zamkiem. Według przekazów, sięgających czasów niemal współczesnych, jeżeli chodzi o ostatnie ślady tej historii, w niedzickim zamku kryć się mają wskazówki prowadzące do skarbu Inków albo nawet i sam skarb. Na skutek zawiłości losów związany miał być z potomkami rodu założycieli tejże warowni. Fakty historyczne są takie, że zamek wybudowano w XIV wieku i pierwsze zapiski mówią o jego przynależności do rodu Berzeviczych.

Początkowa była to strażnica leżąca po węgierskiej stronie granicy z Polską, podobnie jak bliźniacza warownia w Czorsztynie, po drugiej stronie Dunajca (obecnie Zalewu Czorsztyńskiego). Przez stulecia zamek wiele razy zmieniał właścicieli. Ostatni – ród Solomonów – ostatecznie opuścił go w czasie II wojny światowej. Po wojnie zarządzanie tym miejscem przejęło Stowarzyszenie Historyków Sztuki, które dziś prowadzi muzeum i pokoje gościnne w części zamku.

Wydarzenia, jakie opisuje legenda o skarbie Inków zaczęły się w XVIII wieku. Potomek pierwszych panów na zamku wyjechał do Peru i ożenił się z przedstawicielką miejscowego wysokiego rodu. Jego córka Umina następnie została żoną bratanka przywódcy powstania przeciw Hiszpanom, Tupaca Amaru II. Wraz z mężem i synem oraz ojcem uciekła do Europy, by uciec przed prześladowaniami. Tupac, noszący to samo imię co jego wuj, został zasztyletowany w Wenecji, Uminę z synem zgodzili się ukryć ówcześni właściciele zamku w Niedzicy, jednak jedynie dziecku udaje się uniknąć zabójców – zostaje adoptowane przez swojego krewnego na Morawach. Przed śmiercią Umina miała ukryć na zamku kipu – węzełkowe pismo – będące zapisem testamentu Inków, wskazujące skarb zatopiony w jeziorze Titicaca. Ostatnim, który je widział miał być rzekomo prawnuk Uminy, Andrzej Benesz, w latach 40. XX wieku. Jego późniejsza śmierć w wypadku samochodowym to według zwolenników prawdziwości legendy skutek klątwy nałożonej przez kapłanów Inków za to, że starał się odnaleźć skarb bez ich zgody. Tajemnica miała zaginąć wraz z nim. Według niektórych w zamku miała być ukryta też mapa, a nawet i część samego skarbu. Nikt dotąd nie trafił na żaden ślad.

Chociaż historia sięga czasów współczesnych, jej prawdziwość nie znajduje potwierdzenia, za to wciąż rozpala wyobraźnię i jest jedną z rzeczy, która przyciąga turystów do odwiedzenia tego miejsca. Pewnym jest natomiast, że dobrze zachowane komnaty i pokoje z wyposażeniem z różnych epok to świetny powód do odwiedzenia zamku, na uwagę zasługuje też piękna okolica z zalewem, sprzyjająca aktywnemu wypoczynkowi. Baza noclegowa [➪http://meteor-turystyka.pl/noclegi,niedzica,0.html] w okolicy to hotele, pensjonaty, ośrodki wczasowe położone malowniczo w pobliżu akwenu. Dostępne są też pokoje w prywatnych domach i gospodarstwa agroturystyczne oferujące noclegi. Niedzica jest miejscem, gdzie warto spędzić urlop, wypocząć w niezwykłej atmosferze wśród pięknych widoków.

Najciekawsze miejsca w Bydgoszczy

Północna część kraju obfituje w piękne miejsca, które cieszą się ogromną popularnością wśród turystów. Jednym z takich miejsc jest miasto Bydgoszcz, położone na terenie województwa kujawsko-pomorskiego. Znajdziemy tutaj wiele ekscytujących miejsc oraz zabytków obdarzonych niezwykłymi historiami. Ze względu na setki tysięcy turystów, którzy co roku odwiedzają to miasto, powstała tutaj baza turystyczna, która podzielona jest na liczne działy dotyczące historii miasta, bazy gastronomicznej, zaplecza noclegowego oraz wielu innych.

Bydgoszcz to miasto, w którym możemy odnaleźć wiele zadziwiających obiektów. Jednym z nich jest Muzeum Mydła i Historii Brudu, czyli Skład Wyrobów Mydlanych. W miejscu tym można dowiedzieć się wielu ciekawych informacji na temat tego, jak wyglądała codzienna toaleta przez okres wielu wieków, dlaczego tak sławne jest powiedzenie "wyszedł jak Zabłocki na mydle” oraz dowiedzieć się, gdzie w naszym domu znajdziemy największą ilość bakterii. Końcowym etapem zwiedzania muzeum jest własnoręczne wytwarzanie mydła, któremu każdy z nas może nadać unikatowy zapach oraz kolor, a także kształt. Miejsce to cieszy się ogromną popularnością.

Kolejnym bardzo często odwiedzanym miejscem jest ogród zoologiczny, który jest jednym z największych i najlepiej wyposażonych obiektów tego typu w całej Polsce. Położony jest on na obszarze liczącym aż czternaście hektarów. Można odnaleźć tutaj sporo rodzimych gatunków zwierząt, ale również wiele egzotycznych, takich jak tygrys amurski czy krokodyl kameruński. W sumie można zobaczyć tutaj aż siedemset pięćdziesiąt zwierząt, które należą do około stu siedemdziesięciu jeden różnych gatunków. Na terenie ogrodu można odnaleźć także miejsce o nazwie "Mini ZOO”, w którym spotkamy między innymi owce, lamy, świnki morskie, konie oraz barany, które możemy nakarmić marchewkami oraz pogłaskać. Znajdziemy tutaj również liczne lokale gastronomiczne, przeznaczone dla spragnionych i głodnych turystów.

Kierunek: Sztutowo

Kiedy patrzy się na Sztutowo z lotu ptaka, ma się wrażenie, że jest to przecudnej urody perełka ukryta wśród obfitych lasów, której stopy obmywa sam Bałtyk. Wieś jest położona w Gminie Sztutowo na obszarze Żuław Wiślanych – sama w sobie ma charakter mocno kameralny, co pozwala na jakościowy wypoczynek z dala od zgiełku najpopularniejszych kurortów. A do takowych stąd jest dość blisko – jeśli komuś znudzi się sielska atmosfera wsi, może wyskoczyć do Krynicy Morskiej lub Jantaru, gdzie w ciągu sezonu letniego trwa istne oblężenie turystów.

Sztutowo dawniej

Jeśli chodzi o historię wsi to przypisuje się, że początkowo należała ona do Książąt Pomorskich. W XIII wieku przeszła pod skrzydła Krzyżaków, przy czym pierwsze wzmianki dotyczą XV wieku, kiedy to powstała tutaj karczma i stadnina koni dla rycerzy zakonnych. XX wiek to przejście pod władanie Wolnego Miasta Gdańska. Ciekawostką jest, że swoją młodość spędził tutaj Artur Schopenhauer, przedstawiciel pesymizmu w filozofii.

II wojna światowa przyniosła wsi straszliwe doświadczenie – powstał tutaj obóz zagłady, w którym życie straciło sto dziesięć tysięcy więźniów różnej narodowości. Dzięki staraniom byłych więźniów powstało Muzeum Stutthof (zobacz), które każdego roku odwiedza wiele osób. Miejsce to, służy jako przestroga dla całej ludzkości, przed tragediami jakie niesie za sobą każda wojna.

Plaża w Sztutowie

Plaża w Sztutowie jest wizytówką wsi. Jest ona długa na trzy kilometry, a szeroka na pięćdziesiąt metrów. Na plaży jest wyznaczone strzeżone kąpielisko, które ma długość stu metrów. Nie ma problemu z dostępem do toalet. W sezonie wakacyjnym blisko plaży lokalizują się liczne punkty gastronomiczne, co jest sporym udogodnieniem dla turystów – inaczej musieli by iść do centrum wsi na posiłek, a to wymaga pokonania odległości dwóch kilometrów. Opinie na temat plaży są pełne zachwytu – najbardziej cieszy turystów fakt, że nie ma tutaj natłoku przyjezdnych, a plaża jest hipnotyzującej urody.

Baza noclegowa Sztutowa zaprasza

Noclegi w tej nadmorskiej miejscowości (zobacz) są uwielbiane przez ludzi, dla których zatłoczone kurorty nie stanowią żadnej atrakcji. Cisza i spokój pozwalają na pełen relaks. Turyści mogą wybierać spośród wielu kwater prywatnych, przy czym odradzany jest przyjazd bez wcześniejszego potwierdzenia rezerwacji. Sztutowo to piękna miejscowość dzięki której zapomina się o planach na zagraniczne wakacje.

Jurata, czyli wspaniały kurort na półwyspie

Położona na wąskiej Mierzei Helskiej Jurata to miejsce z wyjątkowym mikroklimatem i atmosferą, sprzyjające letniemu wypoczynkowi. Jest tu dużo słonecznych dni, powietrze ciepłe i wiatry łagodne za sprawą porastających półwysep lasów. Od strony Zatoki Puckiej powietrze jest najbardziej nasycone jodem, co było jednym z czynników, za sprawą których założono Juratę jako nadmorski kurort uzdrowiskowo-wypoczynkowy. Z właściwości tutejszego nadmorskiego powietrza czerpać w pełni można na przykład korzystając ze spacerów po molo. Ma ono długość 320 metrów, znajdziemy tutaj ławeczki, gdzie można odpocząć czy też podziwiać widok na zatokę. Wieczorem jest pięknie oświetlone. Do drewnianego molo dojdziemy, idąc ulicą Międzymorze – reprezentacyjnym deptakiem Juraty, przecinającym w poprzek półwysep i łączący Zatokę Pucką [wikipedia.org] z wybrzeżem otwartego morza i znajdującymi się po tej stronie mierzei plażami. Na deptaku zobaczyć możemy m.in. pomnik Wojciecha Kossaka, który w latach 30-tych XX wieku mieszkał tutaj i tworzył, czy też fontannę z pomnikiem Juraty – legendarnej postaci, od której kurort zaczerpnął swoją nazwę. Jurata miała być morską boginką, która wbrew woli ojca zakochała się w ubogim rybaku. Znajdowane licznie na plaży bursztyny, to według podań okruchy jej podwodnego pałacu roztrzaskanego przez fale.

Po przeciwnej niż molo stronie półwyspu znajdują się piękne plaże z białym piaskiem, sąsiadujące z hotelami i apartamentami. W Zatoce Puckiej natomiast są dobre warunki do uprawiania m.in. windsurfingu i kitesurfingu. Można skorzystać z nauki posługiwania się różnymi wodnymi sprzętami, wypożyczalni czy też serwisów. Stąd kursują też statki rejsowe, na które możemy wsiąść jako pasażerowie i cieszyć się widokiem morza. Baza noclegowa (meteor-turystyka.pl) obfituje w luksusowe hotele, wille i apartamenty, a także w domki letniskowe i pola namiotowe, a więc każdy znajdzie odpowiednie dla siebie miejsce na wypoczynek. Jurata leży na trasie kolejowej z Trójmiasta na Hel, możemy także skorzystać z trwającej około 4 minut podróży statkiem, aby dostać się na ląd.

Moda na Świdnicę

Świdnica to przepiękne miasto położone w województwie dolnośląskim, będące jednocześnie siedzibą powiatu świdnickiego. Miasto leży na Przedgórzu Sudeckim oraz nad rzeką Bystrzycą. Liczba stałych mieszkańców wynosi prawie 60 tysięcy, zatem nie jest miastem o charakterze kameralnym. Ciszy i spokoju można szukać tuż za jej granicami. Ma bogatą historię oraz ciekawe zabytki, dlatego też warto przyjechać tu by móc podziwiać perłę dawnego Dolnego Śląska.

Z dziejów Świdnicy

Badania archeologiczne wykazały, że ludzkość zamieszkiwała tereny już w epoce neolitu czyli w okresie od 4500 do 1800 p.n.e. Początki miasta wywodzą się z XIII wieku, z którego końca pochodzi najstarsza pieczęć miejska, na której widnieje kroczący gryf. Książę Henryk IV nadał dwa przywileje: prawo szrotu i prawo mili, dzięki czemu miasto miało szansę na dość dynamiczny rozwój – bardzo dobrze kwitł tutaj chociażby handel. "Suidenicz” to pierwotna nazwa miasta, następnie pojawiały się nazwy takie jak "Swidennicz", „Swydenicz”, "Schweidnitz" i "Schweidenitz". Określenie "Świdnica" zaczęło funkcjonować w XVIII wieku – wywodzi się od staropolskiego określenia krzewu świdwy, który jest gatunkiem derenia obficie porastającego wówczas nabrzeża rzeki Bystrzycy. Ciekawostką jest, że już w XIV wieku była znana w Europie z piwa. Interesujący jest herba miasta, który na czterech polach przedstawia dwukrotnie złotą koronę, raz czarnego dzika i raz czerwonego gryfa. Herb ten pochodzi z XV wieku i został nadany miastu przez czeskiego króla Władysława Pogrobowca.

Co robić w Świdnicy?

To bez wątpienia miasto dla koneserów sztuki sakralnej oraz zabytków architektury mieszczańskiej czy przemysłowej. Na listę światowego dziedzictwa UNESCO jest wpisany unikatowy XVII-wieczny Kościół Pokoju pod wezwaniem Trójcy Świętej, zbudowany w systemie szachulcowym. Miejscem wartym zwiedzenia jest Cerkiew pod wezwaniem Świętego Mikołaja Cudotwórcy, zbudowana w stylu neoromańsko-bizantyjskim. Świdnica jest magiczna nocą, kiedy to uruchamiane na Rynku są iluminacje świetlne. W zwiedzaniu miasta pomocny może być system Trasy Książęcej Citywalk, który ułatwia poznawanie najciekawszych zakątków bez przewodnika. ➨Noclegi to szansa na podróż w czasie – baza noclegowa umożliwia wędrówkę turystyczną poprzez dzieje tego niesamowitego miasta.

Czaplinek warty poznania

Czaplinek to jedna z bardziej atrakcyjnych miejscowości Pomorza Zachodniego. Wpływa na to zarówno nietypowe położenie między dwoma jeziorami, z których Drawsko jest powszechnie znane, ale także bardzo dobra baza noclegowa {lista: meteor}, która oferuje pokoje zarówno dla turystów, dla których liczy się tylko cena, jak i dla tych, którzy potrzebują też komfortu. Możliwości wypoczynkowe nad wodą wobec położenia miasta są oczywiste, ale warto też przejść się po samym Czaplinku, aby się przekonać, że ma on do zaoferowania wiele ciekawych miejsc, do których niejeden turysta pewnie zechce powrócić.

Należy do nich kościół Podwyższenia Krzyża Świętego. Jest on drugim najstarszym kościołem w mieście, ma prawie 200 lat. Wybudowano go w stylu neoklasycystycznym, a więc dbano o zachowanie symetrii, odpowiednich proporcji i dopasowania jak największej ilości elementów bryły czy wystroju do figur geometrycznych, na wzór budowli antycznych. Cała bryła świątyni przypomina krzyż grecki. We wnętrzu najstarszym elementem są neogotyckie organy, których warto posłuchać podczas nabożeństwa czy występów specjalnych. Pozostała część wystroju jest nieco nowsza, co oczywiście nie ujmuje jej wdzięku. Geometryczne zdobienia na sklepieniu mogą się niektórym skojarzyć ze stylem empire, popularnym w czasach Napoleona, gdy dopiero planowano budowę tego kościoła. Można go zwiedzać bez większych problemów, ponieważ jest na bieżąco wykorzystywany do nabożeństw i nie jest objęty tak ścisłą ochroną, jak druga świątynia, pod wezwaniem Świętej Trójcy.

Przechodząc ul. Kamienną, można dostrzec pozostałości cmentarza żydowskiego, który jest przykładem wpływu polityki na historię miasta. Przed II wojną światową w Czaplinku mieszkała niewielka społeczność żydowska, ale przestała istnieć w zawieruchach wojennych. Tuż przed II wojną Niemcy zniszczyli cmentarz żydowski, a na ul. Kamiennej zachował się słup ogrodzeniowy. Nie dotrwały do naszych czasów żadne nagrobki. W okolicy Czaplinka warto też zaopatrzyć się w miejscowy przysmak – miód z Drahimia. Jest on tu produkowany od wieków, a ze względu na niezwykle czyste środowisko zyskał już wiele nagród, stał się także oficjalnie chronioną marką. Warto go skosztować, aby porównać go choćby z miodami, które spotykamy na półkach sklepowych. Najłatwiej trafić tu można na miody wrzosowy i akacjowy.

O każdej porze roku – magia, czar, po prostu bajka. Pieniny

Zabierzemy Was dziś w niezwykłe miejsce, w którym czas się zatrzymuje i płynie wolniej oraz znacznie przyjemniej. Ta bajkowa kraina wygląda magicznie o każdej porze roku. Wiosną przykrywa się zielonym płaszczykiem, spod którego budzi się życie w postaci jeszcze nieśmiało przebijających się pąków kwiatów oraz cichutki i skromny śpiew ptaków. Tymczasem latem wszystko na dobre okrywa się jasną zielenią, a także barwnymi kwiatami. Do niemalże wszystkich zakamarków prześwitują gorące promienie słoneczne. Ochłodę wydaje się przynosić meandryczna wstęga Dunajca, prowadząca pod cieniem drzew polskich lasów tropikalnych. Z czasem przychodzi jesień, a cała ta kraina staje się istnym oceanem kolorowych liści. Chyba każdy z nas marzył kiedyś o złocistych wzgórzach, zarysowujących się na horyzoncie… To doskonała pora do spacerowania, a także dotleniania organizmu na łonie natury. Kolejne dni przynoszą coraz niższe temperatury, a słońce, budzące się na krótko ze swojego snu, nieśmiało prześwituje przez szare i ciężkie obłoki chmur. Z nadejściem zimy nie umiera jednak życie, można śmiało powiedzieć, że dla niektórych dopiero się rozpoczyna. Kraina ta stanowi raj dla wszystkich miłośników białego szaleństwa. Uprawianie narciarstwa w takich okolicznościach przyrody to prawdziwa przyjemność.

Ach… rozmarzyliśmy się, na temat pewnej krainy. Czy domyślasz się już może co to za magiczne miejsce, które o każdej porze roku wygląda coraz piękniej i atrakcyjniej? Tak… to są Pieniny – jedno z piękniejszych pasm górskich w Polsce, które corocznie przyciąga tysiące turystów spragnionych zapierających dech w piersiach widoków. Pieniny poza niekwestionowanymi walorami przyrodniczymi mogą się także pochwalić bogatą i dobrze rozbudowaną bazą noclegową [wejdź na: meteor-turystyka.pl – Pieniny]. Na obszarze Pienin znajduje się kilka popularnych miejscowości wypoczynkowych. Wśród nich największą popularnością i uznaniem wśród turystów cieszą się Czorsztyn [sprawdź: wikipedia.org], Sromowce Wyżne, Niedzica oraz Kościelisko Nad Dunajcem. To co łączy wszystkie te miejscowości, to doskonałe wtapianie się w górskie otoczenie ośrodków noclegowych, które nie czynią tych miejsc typowymi polskimi kurortami, lecz nadal pozwalają wierzyć w to, że wszędzie króluje matka natura. Pieniny to magia sama w sobie, to urok i blask życia. Tu po prostu czujemy, że żyjemy, gdyż wszystko wokół nas tętni radością i życiem.

Warszaty w skateparku w Zgorzelcu

Popatrzcie jak młodzi ludzie potrafią bawić się w Zgorzelcu!!
Filmik nakręcony został w przeddzień
warsztatów, które poprowadził Szymon Szaman Godziek mistrz rowerowych ewolucji, który we freestyle’u na rowerze górskim wyjeździł tytuł mistrza Polski.

I jak Wam się podoba ??

Zimowa atrakcja dla każdego, nocleg z wyżywieniem

Autor: · 1 komentarz 

Odpowiedź na pytanie Anastazji. W pobliżu Zgorzelca zimową porą można wybrać się na kryte lodowisko, które dostarczy dobrej zabawy zarówno dla dzieci jak i dla dorosłych. Od wiosny do jesieni można wybrać się w to miejsce na rolki. Na miejscu również wypożyczalnia sprzętu 😉 Znam portal noclegowy Zgorzelec – oferty noclegowe bazy meteor, na którym zamieszczone są oferty noclegowe wraz z dobowym wyżywieniem. Można wybrać odpowiednią ofertę w niskiej cenie 😉 Polecam i pozdrawiam 🙂

Położenie powiatu brzeskiego

Miejscowość Brzeg, o której była mowa we wczorajszym poście znajduje się w obrębie powiatu brzeskiego, który złożony jest z:

  • Ziemi Brzeskiej
  • Fragmentu Ziemi Grodkowskiej
  • Fragmentu Ziemi Niemodlińskiej

Zarówno Ziemia Brzeska jak i Grodkowska należą do historycznych części Dolnego Śląska.

Powiat ten złożony jest z gmin:

  • Brzeg
  • Lubsza, Olszanka, Skarbimierz
  • Grodków, Lewin Brzeski

miast:

  • Grodków
  • Lewin Brzeski
  • Brzeg