Bez kategorii

Ciekawe miejsca w Inowrocławiu

Inowrocław to miejsce z ciekawą historią oraz kulturą, wykorzystujące swoje naturalne zasoby, by przyciągnąć turystów. Tu znajduje się słynna tężnia solankowa oraz uzdrowisko. A archeolodzy donoszą, że podobna konstrukcja stała w tym rejonie już w II wieku naszej ery. Inowrocław musiał sobie poradzić z dużą ilością turystów, którzy ściągają tu co roku, by zwiedzić tutejsze zabytki albo skorzystać z dobroci soli. Baza noclegowa w mieście jest bardzo dobra, więc każdy może znaleźć odpowiednie dla siebie noclegi [szukaj z Meteorem]. Inowrocław to także liczne restauracje i kawiarnie, które umilają gościom czas spędzony w mieście.

W Inowrocławiu znajduje się kilka zabytkowych obiektów, które warto zobaczyć. W pierwszej kolejności zacząć można od miejsca, które uznawane jest za usługowe serce miasta – ulicy Królowej Jadwigi. Budynki, które tu znajdziemy to piękne kamienice, w większości pochodzące z XIX i XX wieku, w tym „Złoty Róg”, czyli kamienica Czabańskich. Przy ulicy stoją także: neobarokowy hotel Blastora, budynek urzędu gminy oraz budynek poczty. Z ulic, które warto w Inowrocławiu zobaczyć, wymienić można także ulicę Solankową. Tutaj znajdują się ciekawe domy mieszczańskie, prezentujące bogactwo stylów renesansu włoskiego czy niderlandzkiego, a także neogotyku. Warto wybrać się także na inowrocławski rynek, gdzie podziwiać można eklektyczne kamienice z przełomu XIX i XX wieku. Na płycie rynku znajduje się także ciekawa fontanna, a w okolicy możemy zobaczyć zabytkowy tramwaj – ostatni, który przypomina nam o tym, że niegdyś po tutejszych ulicach poruszano się także nimi. Miejski ratusz warto obejrzeć nie tylko z zewnątrz, ale także wewnątrz. W środku zobaczyć koniecznie trzeba salę sesyjną. Z zewnątrz wzrok przykuwa wysoka wieża ratuszowa.
Ostatnio modna miejscowością stała się Świdnica. Wpis o niej pojawił się jakiś czas temu na naszej stronie [szukaj z Blogiem].

Ciekawym miejscem są Ogrody Papieskie [szukaj z Wikimapią], które otwarto w 30. rocznicę wyboru Polaka na papieża. Ich układ wzorowano na układzie Ogrodów Watykańskich. Piękne alejki i zadbane trawniki wraz z inną roślinnością, tworzą niepowtarzalny klimat tego miejsca. Jako dodatkową atrakcję, kilka lat temu, stworzono tutaj także Ogrody Zapachów i Kolorów. Zadbano tu także o rowerzystów i amatorów nordic walkingu, wyznaczając im trasy do aktywnego wypoczynku. Przygotowano także kilka miejsc do grillowania. Przy Ogrodach Papieskich działa  pijalnia wód, połączona z palmiarnią.

“Małpi raj” w Rytrze

Autor: · komentarzy 5 

Rytro to część doliny Popradu (https://pl.wikipedia.org/wiki/Poprad_(rzeka)). Na jego terenie, otoczonym bujnymi lasami, powstał Park Linowy ABlandia. Miejsce skupiające różnorodne atrakcje dla przedstawicieli każdej płci i w każdym wieku, przez co idealnie nadaje się na rodzinne odwiedziny. Co oferuje swoim gościom?

Największą atrakcją jest oczywiście bezpośredni kontakt z przyrodą. Ileż zabawy, wiedzy, ekscytacji dostarczy obcowanie z naturą! Słuchanie śpiewu ptaków będąc na ich wysokości, dostrzeganie skoków ropuch czy zauważenie wygrzewającej się na słońcu traszki to tylko niektóre z licznych doświadczeń, które na nas czekają. Spacer w tym naturalnym środowisku umożliwiają urządzenia zamontowane na drzewach, w tym bezpieczne platformy, zabezpieczenia oraz szeroki wybór przeszkód do pokonania: między innymi belki, siateczki, zjazdy, kładki czy pętle. W całym parku istnieją oczywiście różne trasy, każda dopasowana do indywidualnych potrzeb gościa. W ofercie znajdują się szlaki dla początkujących, średnio zaawansowanych czy tych, którzy spragnieni są ogromnej dawki wrażeń. Nie zabraknie także ścieżek dla najmłodszych, którzy pokonać mogą 150-metrową trasę odwiedzając liczne domki na drzewach. Ceny wstępu do Parku Linowego ABlandia to niskie kwoty nieobciążające portfela. Pieniądze przeznaczone na całodniową zabawę to zdecydowanie dobra inwestycja. W Rytrze mamy też piękne ruiny zamku, które wyglądem przypominają te w Niedzicy (http://www.swiatsiatkowki.pl/zamek-w-niedzicy-tajemnica-skarbu-inkow-992/).

W Rytrze wart spacerów jest także znajdujący się w sąsiedztwie Park Ekologiczny, a w nim kolejna, obfita dawka wiedzy i pięknych pejzaży. W połączeniu z zabytkami okolicy, małopolska wieś stanowi bardzo atrakcyjny kierunek wczasowy. Baza noclegowa w Rytrze to przede wszystkim tanie, komfortowe obiekty znajdujące się w doskonałej lokalizacji (www.meteor-turystyka.pl/noclegi,rytro,0.html). Piękne krajobrazy zza okna to wizytówka każdego z hoteli, nie mówiąc już o wyborowych restauracjach serwujących prawdziwie swojskie jadło.

Muzeum bursztynu w Jarosławcu

Jarosławiec cechuje się wieloma atrakcjami turystycznymi, które naprawdę warto jest odwiedzić. W tym mieście można nie tylko przyjemnie spędzić czas na szaleństwach wodnych, ale pozwiedzać wiele ciekawych miejsc. Z tego też względu turyści chętnie wynajmują noclegi Jarosławca. Warto się tam udać zwłaszcza do muzeum bursztynu, aby zobaczyć na własne oczy różnorakie eksponaty.

Ludzie chętnie decydują się na skorzystanie z tej opcji, ponieważ jest to możliwość poszerzenia ich wiedzy historycznej oraz tematycznej z zakresu bursztynów. Po muzeum zainteresowanych oprowadza doświadczony oraz wykwalifikowany przewodnik, który doskonale się na tym zna. Jest to miejsce stosunkowo młode, dlatego też warto się tam udać, prezentuje się ono naprawdę okazale i estetycznie. Przeznaczone jest ono dla osób indywidualnych, ale też zorganizowanych wycieczek, więc ta baza noclegowa nadaje się na urlop, wakacje, ale też wycieczkę szkolną. Do dyspozycji obserwatorów w muzeum bursztynu oddane zostały 3 wystawy. Pierwsza z nich poświęcona jest całkowicie rekonstrukcji dawnego lasu bursztynowego. Druga to grota podziemna, gdzie prezentowane turystom są ogromne bursztynowe bryły, które są charakterystyczne dla zbiorów tego muzeum. Trzecia wystawa to świat roślin oraz zwierząt, które znajdują się w totalnym bezruchu. Jak widać wyraźnie jest to naprawdę ciekawa opcja spędzenia wolnego czasu, więc warto zdecydować się na taką możliwość w wolnej chwili. Miejsce to jest idealnym miejscem do zwiedzania, ale też do pogłębienia edukacji na najwyższym poziomie, co przyda się osobom w każdym wieku. Bardzo ważnym punktem w tym muzeum są tamtejsze kioski multimedialne, gdzie można obejrzeć różnego rodzaju animacje związane z tym zakresem tematycznym. Warto więc w dzisiejszych czasach zdecydować się na Jarosławiec, gdyż może się to okazać strzał w dziesiątkę dla wszystkich turystów, którzy oprócz wypoczynku chcą także zaspokoić swoje intelektualne potrzeby.

Baza noclegowa w Jarosławcu cieszy się obecnie sporą popularnością. Dzieje się tak głównie dlatego, iż można tam spędzać czas na różne sposoby. Jednym z najlepszych wyborów okazuje się być wizyta w muzeum bursztynu, na którą można się zdecydować w dowolnym momencie. Dzięki temu ludzie dowiedzą się nieco więcej o tajemnicach skrywanych przez bursztyny.

Z Sianożęt do Mielna

Osoby, które lubią zwiedzać i interesują się historią, na urlop powinny wybrać się w okolice Mielna. Doskonałym miejscem na wypoczynek są Sianożęty. Jest to miejscowość, z której można komunikacją miejską wybrać się w najróżniejsze zakamarki wybrzeża, w tym do Mielna. Baza noclegowa Sianożęt jest bardzo rozwinięta i każdy turysta znajdzie tam dla siebie coś odpowiedniego [sprawdź na: meteor-turystyka.pl]. Jeżeli ktoś lubi jeździć na rowerze i w ten sam sposób doskonale wypoczywa, może się zdecydować na nocleg w jednej z agroturystyk Sianożęt, które poza noclegiem oferują również sprzęt do wynajęcia. Jest to duże udogodnienie, ponieważ nie trzeba martwić się o transport swojego roweru. Dodatkowo, w większości pensjonatów w Sianożętach w ofercie noclegowej zapewnione jest pełne wyżywienie, co zmniejsza koszty pobytu nad polskim morzem.

Z Sianożęt w prosty sposób można się dostać do Mielna [sprawdź na: wikipedia.org], miasta znanego w całej Polsce, ale nie tylko. Jednak jest to miejscowość bardzo zatłoczona, a nie każdy to lubi, dlatego też lepiej jest się zdecydować na noclegi w okolicach, niż w samym mieście. Jednym z ciekawszych miejsc do odwiedzenia dla turystów w Mielnie poza piaszczystą plażą, są znajdujące się tam bunkry powojenne. Bunkry zostały zbudowane przez Niemców w 1940 i w 1941 roku. Najprawdopodobniej służyły Niemcom jako składy amunicji, jednak do dziś nikt tego nie jest pewien. Konstrukcja bunkrów jest bardzo ciekawa – przede wszystkim nie posiadają one wyjścia tylko dwa otwory, a grubość ścian sięga 50 cm. Strop pokryty jest blachą falistą, która najprawdopodobniej miała zakłócać działanie radarów. Zwiedzając te tereny można szybko zauważyć niemieckie napisy na murach. Bunkry w Mielnie to nie tylko wielka tajemnica, ale przede wszystkim kawałek naszej, polskiej historii. Jest to miejsce niezwykłe, które pobudza wyobraźnię. Mówi się, że zostały one wybudowane przez Niemców w celu obrony wybrzeża, jednak ile jest w tym prawdy, chyba nikt nie wie.

Z Sianożęt można się w łatwy sposób dostać w wiele miejsc na wybrzeżu. Nie trzeba mieć przy tym własnego transportu, bo komunikacja nadmorska jest bardzo rozwinięta i dostosowana do potrzeb turystycznych. Sianożęty są miejscowością turystyczną odwiedzaną przez cały rok, bo jest to miejsce centralne, w którym zawsze jest co robić. Podczas pobytu nie będzie się tam nudzić ani osoba dorosła, ani też młodsza.

Jak odnaleźć się w Warszawie?

Weekend w Warszawie zapowiadał się nieziemsko. Zapowiedzi się sprawdziły, a największy wpływ na to miały zaplanowane przez nas atrakcje oraz wspaniała atmosfera, panująca w stolicy. Mówi się, że jest tam tłoczno, gwarno i same korki – nic bardziej mylnego. Zainstalowaliśmy się w przytulnym hostelu (aby zniwelować koszty i przeznaczyć je na inne przyjemności) a następnie wyruszaliśmy w nieznane.

Jeśli chcecie skorzystać z dobrych promocji, można je znaleźć w internecie, wpisując hasło: baza noclegowa Warszawa. Noclegi są zarówno luksusowe, jak i w standardzie studenckim. Pierwszy wieczór w Warszawie spędziliśmy w teatrze. Zdecydowaliśmy się na teatr Kamienica, którym zarządza aktor Emilian Kamiński oraz jego małżonka Justyna Sieńczyłło. Byliśmy tam już nie raz. Prócz wspaniałych aktorów (Maria Pakulnis, Piotr Polk, Piotr Cyrwus, Anna Korcz, Zbigniew Zamachowski) którzy tam pracują, ogromnym atutem jest samo miejsce, w którym teatr się znajduje. Budynek to stara kamienica, w której poczuć można oddech historii. Tego wieczora dane nam było obejrzeć cudowną komedię pod tytułem „Hiszpańska Mucha” w reżyserii Jakuba Przebindowskiego. Aktor równie dobrze spisał się w roli reżysera. Wszystkim szukającym miejsca, gdzie można się zdystansować i odpocząć polecamy właśnie ten spektakl. Śmiechom nie było końca.

Innym miejscem, które udało nam się zwiedzić to "Niewidzialna wystawa". Brzmi dosyć enigmatycznie, prawda? To miejsce, które ukazuje sposób radzenia sobie z codziennymi czynnościami osób niewidomych. Zostajemy bowiem pozbawieniu narządu wzroku i musimy poradzić sobie z wydawałoby się najprostszymi czynnościami, jak wiązanie butów czy rozpoznawanie pieniędzy. Na uwagę zasługuje także przewodnik, który również jest osobą niewidomą. Ogromne wrażenie wywarło na nas to, że już po chwili znał on nasze imiona i dokładnie wiedział, w której części pokoju znajduje się każde z nas.

Ostatni dzień spędziliśmy, leniuchując w Ogrodzie Saskim. To raj dla osób aktywnych fizycznie. Można tam biegać czy chodzić z kijkami. My urządziliśmy sobie piknik. Nie było tłoczno, więc atmosfera była kameralna. Trochę żałujemy, że nie udało nam się wjechać na ostatnie piętra Pałacu Kultury, aby zobaczyć panoramę, ale co się odwlecze to nie uciecze. Następnym razem nam się uda – będzie pretekst aby wybrać się tutaj znowu…

Zamek w Niedzicy – tajemnica skarbu Inków

Zamek w Niedzicy to jedno z najbardziej tajemniczych miejsc w Polsce. Wszystko za sprawą legendy – jak zarzekają się niektórzy, całkowicie prawdziwej – związanej z tutejszym zamkiem. Według przekazów, sięgających czasów niemal współczesnych, jeżeli chodzi o ostatnie ślady tej historii, w niedzickim zamku kryć się mają wskazówki prowadzące do skarbu Inków albo nawet i sam skarb. Na skutek zawiłości losów związany miał być z potomkami rodu założycieli tejże warowni. Fakty historyczne są takie, że zamek wybudowano w XIV wieku i pierwsze zapiski mówią o jego przynależności do rodu Berzeviczych.

Początkowa była to strażnica leżąca po węgierskiej stronie granicy z Polską, podobnie jak bliźniacza warownia w Czorsztynie, po drugiej stronie Dunajca (obecnie Zalewu Czorsztyńskiego). Przez stulecia zamek wiele razy zmieniał właścicieli. Ostatni – ród Solomonów – ostatecznie opuścił go w czasie II wojny światowej. Po wojnie zarządzanie tym miejscem przejęło Stowarzyszenie Historyków Sztuki, które dziś prowadzi muzeum i pokoje gościnne w części zamku.

Wydarzenia, jakie opisuje legenda o skarbie Inków zaczęły się w XVIII wieku. Potomek pierwszych panów na zamku wyjechał do Peru i ożenił się z przedstawicielką miejscowego wysokiego rodu. Jego córka Umina następnie została żoną bratanka przywódcy powstania przeciw Hiszpanom, Tupaca Amaru II. Wraz z mężem i synem oraz ojcem uciekła do Europy, by uciec przed prześladowaniami. Tupac, noszący to samo imię co jego wuj, został zasztyletowany w Wenecji, Uminę z synem zgodzili się ukryć ówcześni właściciele zamku w Niedzicy, jednak jedynie dziecku udaje się uniknąć zabójców – zostaje adoptowane przez swojego krewnego na Morawach. Przed śmiercią Umina miała ukryć na zamku kipu – węzełkowe pismo – będące zapisem testamentu Inków, wskazujące skarb zatopiony w jeziorze Titicaca. Ostatnim, który je widział miał być rzekomo prawnuk Uminy, Andrzej Benesz, w latach 40. XX wieku. Jego późniejsza śmierć w wypadku samochodowym to według zwolenników prawdziwości legendy skutek klątwy nałożonej przez kapłanów Inków za to, że starał się odnaleźć skarb bez ich zgody. Tajemnica miała zaginąć wraz z nim. Według niektórych w zamku miała być ukryta też mapa, a nawet i część samego skarbu. Nikt dotąd nie trafił na żaden ślad.

Chociaż historia sięga czasów współczesnych, jej prawdziwość nie znajduje potwierdzenia, za to wciąż rozpala wyobraźnię i jest jedną z rzeczy, która przyciąga turystów do odwiedzenia tego miejsca. Pewnym jest natomiast, że dobrze zachowane komnaty i pokoje z wyposażeniem z różnych epok to świetny powód do odwiedzenia zamku, na uwagę zasługuje też piękna okolica z zalewem, sprzyjająca aktywnemu wypoczynkowi. Baza noclegowa [➪http://meteor-turystyka.pl/noclegi,niedzica,0.html] w okolicy to hotele, pensjonaty, ośrodki wczasowe położone malowniczo w pobliżu akwenu. Dostępne są też pokoje w prywatnych domach i gospodarstwa agroturystyczne oferujące noclegi. Niedzica jest miejscem, gdzie warto spędzić urlop, wypocząć w niezwykłej atmosferze wśród pięknych widoków.

Najciekawsze miejsca w Bydgoszczy

Północna część kraju obfituje w piękne miejsca, które cieszą się ogromną popularnością wśród turystów. Jednym z takich miejsc jest miasto Bydgoszcz, położone na terenie województwa kujawsko-pomorskiego. Znajdziemy tutaj wiele ekscytujących miejsc oraz zabytków obdarzonych niezwykłymi historiami. Ze względu na setki tysięcy turystów, którzy co roku odwiedzają to miasto, powstała tutaj baza turystyczna, która podzielona jest na liczne działy dotyczące historii miasta, bazy gastronomicznej, zaplecza noclegowego oraz wielu innych.

Bydgoszcz to miasto, w którym możemy odnaleźć wiele zadziwiających obiektów. Jednym z nich jest Muzeum Mydła i Historii Brudu, czyli Skład Wyrobów Mydlanych. W miejscu tym można dowiedzieć się wielu ciekawych informacji na temat tego, jak wyglądała codzienna toaleta przez okres wielu wieków, dlaczego tak sławne jest powiedzenie "wyszedł jak Zabłocki na mydle” oraz dowiedzieć się, gdzie w naszym domu znajdziemy największą ilość bakterii. Końcowym etapem zwiedzania muzeum jest własnoręczne wytwarzanie mydła, któremu każdy z nas może nadać unikatowy zapach oraz kolor, a także kształt. Miejsce to cieszy się ogromną popularnością.

Kolejnym bardzo często odwiedzanym miejscem jest ogród zoologiczny, który jest jednym z największych i najlepiej wyposażonych obiektów tego typu w całej Polsce. Położony jest on na obszarze liczącym aż czternaście hektarów. Można odnaleźć tutaj sporo rodzimych gatunków zwierząt, ale również wiele egzotycznych, takich jak tygrys amurski czy krokodyl kameruński. W sumie można zobaczyć tutaj aż siedemset pięćdziesiąt zwierząt, które należą do około stu siedemdziesięciu jeden różnych gatunków. Na terenie ogrodu można odnaleźć także miejsce o nazwie "Mini ZOO”, w którym spotkamy między innymi owce, lamy, świnki morskie, konie oraz barany, które możemy nakarmić marchewkami oraz pogłaskać. Znajdziemy tutaj również liczne lokale gastronomiczne, przeznaczone dla spragnionych i głodnych turystów.

Kierunek: Sztutowo

Kiedy patrzy się na Sztutowo z lotu ptaka, ma się wrażenie, że jest to przecudnej urody perełka ukryta wśród obfitych lasów, której stopy obmywa sam Bałtyk. Wieś jest położona w Gminie Sztutowo na obszarze Żuław Wiślanych – sama w sobie ma charakter mocno kameralny, co pozwala na jakościowy wypoczynek z dala od zgiełku najpopularniejszych kurortów. A do takowych stąd jest dość blisko – jeśli komuś znudzi się sielska atmosfera wsi, może wyskoczyć do Krynicy Morskiej lub Jantaru, gdzie w ciągu sezonu letniego trwa istne oblężenie turystów.

Sztutowo dawniej

Jeśli chodzi o historię wsi to przypisuje się, że początkowo należała ona do Książąt Pomorskich. W XIII wieku przeszła pod skrzydła Krzyżaków, przy czym pierwsze wzmianki dotyczą XV wieku, kiedy to powstała tutaj karczma i stadnina koni dla rycerzy zakonnych. XX wiek to przejście pod władanie Wolnego Miasta Gdańska. Ciekawostką jest, że swoją młodość spędził tutaj Artur Schopenhauer, przedstawiciel pesymizmu w filozofii.

II wojna światowa przyniosła wsi straszliwe doświadczenie – powstał tutaj obóz zagłady, w którym życie straciło sto dziesięć tysięcy więźniów różnej narodowości. Dzięki staraniom byłych więźniów powstało Muzeum Stutthof (zobacz), które każdego roku odwiedza wiele osób. Miejsce to, służy jako przestroga dla całej ludzkości, przed tragediami jakie niesie za sobą każda wojna.

Plaża w Sztutowie

Plaża w Sztutowie jest wizytówką wsi. Jest ona długa na trzy kilometry, a szeroka na pięćdziesiąt metrów. Na plaży jest wyznaczone strzeżone kąpielisko, które ma długość stu metrów. Nie ma problemu z dostępem do toalet. W sezonie wakacyjnym blisko plaży lokalizują się liczne punkty gastronomiczne, co jest sporym udogodnieniem dla turystów – inaczej musieli by iść do centrum wsi na posiłek, a to wymaga pokonania odległości dwóch kilometrów. Opinie na temat plaży są pełne zachwytu – najbardziej cieszy turystów fakt, że nie ma tutaj natłoku przyjezdnych, a plaża jest hipnotyzującej urody.

Baza noclegowa Sztutowa zaprasza

Noclegi w tej nadmorskiej miejscowości (zobacz) są uwielbiane przez ludzi, dla których zatłoczone kurorty nie stanowią żadnej atrakcji. Cisza i spokój pozwalają na pełen relaks. Turyści mogą wybierać spośród wielu kwater prywatnych, przy czym odradzany jest przyjazd bez wcześniejszego potwierdzenia rezerwacji. Sztutowo to piękna miejscowość dzięki której zapomina się o planach na zagraniczne wakacje.

Jurata, czyli wspaniały kurort na półwyspie

Położona na wąskiej Mierzei Helskiej Jurata to miejsce z wyjątkowym mikroklimatem i atmosferą, sprzyjające letniemu wypoczynkowi. Jest tu dużo słonecznych dni, powietrze ciepłe i wiatry łagodne za sprawą porastających półwysep lasów. Od strony Zatoki Puckiej powietrze jest najbardziej nasycone jodem, co było jednym z czynników, za sprawą których założono Juratę jako nadmorski kurort uzdrowiskowo-wypoczynkowy. Z właściwości tutejszego nadmorskiego powietrza czerpać w pełni można na przykład korzystając ze spacerów po molo. Ma ono długość 320 metrów, znajdziemy tutaj ławeczki, gdzie można odpocząć czy też podziwiać widok na zatokę. Wieczorem jest pięknie oświetlone. Do drewnianego molo dojdziemy, idąc ulicą Międzymorze – reprezentacyjnym deptakiem Juraty, przecinającym w poprzek półwysep i łączący Zatokę Pucką [wikipedia.org] z wybrzeżem otwartego morza i znajdującymi się po tej stronie mierzei plażami. Na deptaku zobaczyć możemy m.in. pomnik Wojciecha Kossaka, który w latach 30-tych XX wieku mieszkał tutaj i tworzył, czy też fontannę z pomnikiem Juraty – legendarnej postaci, od której kurort zaczerpnął swoją nazwę. Jurata miała być morską boginką, która wbrew woli ojca zakochała się w ubogim rybaku. Znajdowane licznie na plaży bursztyny, to według podań okruchy jej podwodnego pałacu roztrzaskanego przez fale.

Po przeciwnej niż molo stronie półwyspu znajdują się piękne plaże z białym piaskiem, sąsiadujące z hotelami i apartamentami. W Zatoce Puckiej natomiast są dobre warunki do uprawiania m.in. windsurfingu i kitesurfingu. Można skorzystać z nauki posługiwania się różnymi wodnymi sprzętami, wypożyczalni czy też serwisów. Stąd kursują też statki rejsowe, na które możemy wsiąść jako pasażerowie i cieszyć się widokiem morza. Baza noclegowa (meteor-turystyka.pl) obfituje w luksusowe hotele, wille i apartamenty, a także w domki letniskowe i pola namiotowe, a więc każdy znajdzie odpowiednie dla siebie miejsce na wypoczynek. Jurata leży na trasie kolejowej z Trójmiasta na Hel, możemy także skorzystać z trwającej około 4 minut podróży statkiem, aby dostać się na ląd.

Moda na Świdnicę

Świdnica to przepiękne miasto położone w województwie dolnośląskim, będące jednocześnie siedzibą powiatu świdnickiego. Miasto leży na Przedgórzu Sudeckim oraz nad rzeką Bystrzycą. Liczba stałych mieszkańców wynosi prawie 60 tysięcy, zatem nie jest miastem o charakterze kameralnym. Ciszy i spokoju można szukać tuż za jej granicami. Ma bogatą historię oraz ciekawe zabytki, dlatego też warto przyjechać tu by móc podziwiać perłę dawnego Dolnego Śląska.

Z dziejów Świdnicy

Badania archeologiczne wykazały, że ludzkość zamieszkiwała tereny już w epoce neolitu czyli w okresie od 4500 do 1800 p.n.e. Początki miasta wywodzą się z XIII wieku, z którego końca pochodzi najstarsza pieczęć miejska, na której widnieje kroczący gryf. Książę Henryk IV nadał dwa przywileje: prawo szrotu i prawo mili, dzięki czemu miasto miało szansę na dość dynamiczny rozwój – bardzo dobrze kwitł tutaj chociażby handel. "Suidenicz” to pierwotna nazwa miasta, następnie pojawiały się nazwy takie jak "Swidennicz", „Swydenicz”, "Schweidnitz" i "Schweidenitz". Określenie "Świdnica" zaczęło funkcjonować w XVIII wieku – wywodzi się od staropolskiego określenia krzewu świdwy, który jest gatunkiem derenia obficie porastającego wówczas nabrzeża rzeki Bystrzycy. Ciekawostką jest, że już w XIV wieku była znana w Europie z piwa. Interesujący jest herba miasta, który na czterech polach przedstawia dwukrotnie złotą koronę, raz czarnego dzika i raz czerwonego gryfa. Herb ten pochodzi z XV wieku i został nadany miastu przez czeskiego króla Władysława Pogrobowca.

Co robić w Świdnicy?

To bez wątpienia miasto dla koneserów sztuki sakralnej oraz zabytków architektury mieszczańskiej czy przemysłowej. Na listę światowego dziedzictwa UNESCO jest wpisany unikatowy XVII-wieczny Kościół Pokoju pod wezwaniem Trójcy Świętej, zbudowany w systemie szachulcowym. Miejscem wartym zwiedzenia jest Cerkiew pod wezwaniem Świętego Mikołaja Cudotwórcy, zbudowana w stylu neoromańsko-bizantyjskim. Świdnica jest magiczna nocą, kiedy to uruchamiane na Rynku są iluminacje świetlne. W zwiedzaniu miasta pomocny może być system Trasy Książęcej Citywalk, który ułatwia poznawanie najciekawszych zakątków bez przewodnika. ➨Noclegi to szansa na podróż w czasie – baza noclegowa umożliwia wędrówkę turystyczną poprzez dzieje tego niesamowitego miasta.